Męska kobieta w relacji 0
Męska kobieta w relacji

Silne kobiety nie są silne wyboru a z konieczności.

W dzieciństwie brakowało nam miłości, która daje poczucie bezpieczeństwa. Nauczyłyśmy się, że na miłość zasłużyć, że nie jest bezwarunkowa. Nauczyłyśmy się, że tylko nasze konkretne działania wobec kogoś spowodują, że będziemy kochane.

Każda silna kobieta wie o czym mówię, nawet jeśli doświadczyła tego trochę inaczej.

Patrząc na relację między rodzicami zaczęłam wypierać z siebie kobiecość na rzecz bycia bardziej męską. Kobiecość kojarzyła mi się negatywnie, widziałam ją jako słabość, uległość, brak własnego zdania i strach przed byciem sobą. Męskość jawiła mi się nader pozytywnie, jako siła, nieustanna chęć walki, upór, pewność siebie i kontrolowanie sytuacji.

Zrozumiałam wtedy, że tylko męskie cechy mają wartość. Stałam się silna i wyprowadziłam się wcześnie domu co jeszcze silniej spowodowało, że znalazłam się w męskiej energii. Stałam się męską kobietą.

Może tak jak ja szybko weszłaś w związek nie wiedząc nic o samej sobie. Nie rozpoznawszy ani własnego cienia ani własnego światła. Nie lecząc traum. Nie wiedząc nic byciu kobietą. Nie wiedząc nic o szanowaniu granic. Nieświadoma setek spraw.

Może masz dzieci a może nie, może jesteś po ślubie a może po rozwodzie.

Szukałaś miłości w każdym związku, których było po drodze wiele, ale jej nie znalazłaś.

Bo nie znałaś siebie. Założyłaś maskę silnej i nie dopuściłaś aby ktoś pokochał Cię taką kobietą jaka jesteś.

Silne kobiety wchodzą w relacje partnerskie przyjmując rolę matki, aby „wychować” swojego partnera-chłopca na silnego mężczyznę.

Ale to się nigdy nie udaje. Bo wychowując faceta ucinasz mu skrzydła. Paradoksalnie pozbawiasz go tej męskości, którą chcesz go nauczyć.

Czujesz się na tyle męska i silna, że uważasz, że nauczysz tych zachowań swojego faceta. Niestety zamiast tego zamieniasz go w słabego i zależnego od ciebie. On przestaje wierzyć w siebie, w to że jego zdanie się liczy, czuje się niewystarczający. Dynamika związku się zmienia. Przestajecie być dla siebie atrakcyjni, bo Ty sama energetycznie stajesz się tym drugim mężczyzną w związku.

Dopiero wtedy zdajesz sobie sprawę z ogromu zawiłości spraw w które jesteś ciągle na nowo wplątywana. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość przeplatają się nieustannie w Twojej głowie razem z poczuciem kontroli, poczuciem pustki i zmęczeniem.

Zaczynasz rozumieć, że nie chcesz dłużej być silna i że potrzebujesz kogoś silniejszego od Ciebie. Kogoś kto nie zgodzi się na wejście w rolę małego chłopca, nie pozwoli się kontrolować i da Ci pstryczka w nos kiedy będziesz próbowała go manipulować lub zmienić.

Wtedy pierwszy raz poczujesz, że możesz mu się poddać i oddać tę męską siłę, którą nosiłaś na sobie niczym ciężką, ołowianą zbroję.

Poczujesz, że chcesz przekazać pałeczkę w jego ręce aby nareszcie ktoś inny, dla odmiany, mógł Cię bronić. Nareszcie poczujesz się wolna, lekka, kobieca i pozwolisz jemu być męskim.

Nie oznacza to, że przestajesz być sobą. Po prostu przechodzisz przemianę, ewolucję i z potężnej gąsieniczki stajesz się pięknym, dzikim motylem. Stajesz się kobiecą kobietą, która uczy się przyjmować i czuć. Która akceptuje każdą cechę swojej osobowości i nadal pielęgnuje męski pierwiastek w sobie ale wie, że nie ma potrzeby korzystać z niego będąc z mężczyzną.

Uczysz się, że siłę, spryt, analizę i działanie możesz konstruktywnie wykorzystywać w każdej innej dziedzinie życia, jak np. w pracy, realizacji planów czy własnym biznesie.

Ale w relacji z partnerem energię myśli zamienisz na energię serca i zaczniesz odbierać świat poprzez uczucia, czego do tej pory się bałaś. Otworzysz swoje serce i zaczniesz kochać. Pierwszy raz w życiu.

Będąc kobiecą kobietą będziesz pielęgnować w swoim mężczyźnie jego męskie cechy pomagając mu w ten sposób wzrastać. Tak samo jak on będzie pomagał Tobie.

Zdrowa relacja nie polega na oczekiwaniu czegoś od siebie nawzajem.

Polega na byciu sobą. Kompletną, świadomą jednostką, z uleczonymi traumami, z jasno określonym celem i żyjącą w swojej prawdzie.

Mając takie nastawienie wchodzisz w związek po to żeby dawać drugiej osobie wolność, bo szanujesz ją tak samo jak siebie.

Wtedy wasza relacja będzie naturalnie się rozwijać, płynąć, a energie męska i żeńska uzupełniać się nawzajem.

Wchodząc w związek nie schodzisz ze swojej ścieżki. Nie starasz się zmienić dla kogoś.

Możecie być pozornie zupełnie rożni. Ważne, że dzielicie ten sam cel i aby był on dla Was jasny na samym początku.

Wasze ścieżki łącza się w jedną, po której idziecie wspólnie, robiąc sobie nawzajem miejsce.

To jest miłość.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoplo.pl