Freebleeding 0
Freebleeding

Freebleeding czyli wolne krwawienie

Nie jest to nowy trend, wbrew temu co można przeczytać na forach internetowych.

To powrót do czasów pierwotnych, kiedy nie istniały podpaski i nikt nie marzył nawet o silikonowym kubeczku menstruacyjnym.

Z historycznych źródeł możemy się dowiedzieć, że w dawnych czasach kobiety nie używały żadnego „zabezpieczenia” w czasie miesiączki; później zaczęły używać roślin (najczęściej liści), kolejny był papirus, w międzyczasie stosowały kawałków zwierzęcej skóry (np. owczej), następnie kawałków tkanin i bandaży z watą, dalej pojawiły się tekstylne podpaski… a współcześnie używamy (plastikowych) podpasek, tamponów, kubeczków menstruacyjnych czy specjalnych majtek menstruacyjnych.

Wolne krwawienie to sposób przeżywania miesiączki w pierwotny i zarazem świadomy sposób, kiedy nie stosujemy podpasek ani innych produktów higienicznych.

Od razu uprzedzam, że nie ma to nic wspólnego z brakiem higieny.

Jest to czas kiedy wsłuchujemy się w swoje ciało i jego potrzeby bardziej niż kiedykolwiek w czasie miesięcznego cyklu.

Świadomość braku podpaski wyostrza nasze zmysły i jesteśmy w stanie wyczuć w którym dokładnie momencie krwawimy. Dzięki temu możemy wybrać chwilę z którą krew opuści nasze ciało.

Uczenie się rozpoznawania sygnałów naszego organizmu wymaga czasu, szczególnie że przez korzystanie z różnych środków higienicznych i nasze tempo życia, tak naprawdę nigdy nie miałyśmy okazji aby się takim sygnałom przyjrzeć.

Ale kiedy wsłuchamy się w to co mówi nasze ciało, nie będziemy musiały obawiać się o powstanie plam bo w odpowiednim momencie będziemy mogły pozwolić krwi swobodnie płynąć, czy to do toalety, czy pod prysznicem, czy na ręcznik czy w końcu na trawę.

Oddawanie krwi z powrotem Matce Naturze ma znaczenie duchowe

W różnych kulturach uznaje się, że Ziemia potrzebuje krwi aby się odżywiać, w zamian za to co z siebie daje.

Stąd przekonanie, że w momencie gdy kobiety oddają Ziemi swoją krew menstruacyjną jako comiesięczną ofiarę, są w stanie zahamować rozlew krwi powodowany wojnami, i wojny w ogóle.

Natknęłam się na artykuł mówiący o kobietach, które nie stosowały żadnego „zabezpieczenia” w czasie miesiączki jeszcze w XX tym wieku, na terenach wiejskich, a zamiast tego zostawiały za sobą krwawe ślady. I choć może się to wydawać niektórym z Was „obrzydliwe”, wcale takie nie jest… natomiast kiedyś, jak widać, było to rzeczą często spotykaną, o której się głośno nie rozmawiało.

Menstruacja była od zawsze owiana tajemnicą

Dawniej uważano, że organizm krwawiącej kobiety produkuje „menotoksynę” znajdującą się we wszystkich wydzielinach ciała. Ta "menotoksyna" miała rzekomo wpływ na to, że wszystko czego dotknęła miesiączkująca kobieta - umiera lub się psuje (nie wyrasta ciasto, więdną kwiaty, umierają zwierzęta itp.), dlatego ludzie stronili od miesiączkujących kobiet.

Skutki „menotoksyny” zaczęto testować na myszach laboratoryjnych… Ostatecznie jednak nawet jej obecność nie została nigdy potwierdzona.

Wierzono także, że miesiączka to kara od Boga za niewypełnianie przykazania o posiadaniu dzieci…dlatego panował pogląd, że należy wcześnie rozpocząć współżycie i wydawanie potomstwa na świat.

Skutkowało to tym, że kobiety były wiele razy w ciąży, jedna po drugiej, w międzyczasie karmiąc nowonarodzone dzieci. Dodając to tego fakt, że jednocześnie długość życia była stosunkowo niska a ludzie cierpieli na choroby lub byli nieodżywieni, zdarzało się, że kobiety w ogóle nie miały okazji aby w swoim życiu doświadczyć czym jest miesiączka.

Czy free-bleeding to luksus?

Zapytasz: kto w obecnych czasach może pozwolić sobie na odpoczynek, pozostanie w domu i spokojną obserwację ciała podczas miesiączki?

W różnych krajach świata panują inne zasady jeśli chodzi o traktowanie menstruujących kobiet w miejscu pracy.

Pierwszym krajem, który zaczął stosować urlop na czas miesiączki była Japonia: tam kobietom przysługują 2 dni w miesiącu, w których nie muszą pracować.

Kiedy byłam w Irlandii także mogłam raz w miesiącu nie przyjść do pracy bez podania powodu.

W Korei Południowej kobietom przysługuje jeden dzień w miesiącu na pozostanie w domu, tak samo jak w Zambii.

Prace nad ustawą o przysługiwaniu dni wolnych na czas miesiączki, miały też miejsce w krajach unii europejskiej, ale ostatecznie taka ustawa nie została wprowadzona z uwagi na jej rzekomy seksistowski wydźwięk.

Dlaczego kobiety decydują się na freeblidng:

  • Chcą być w zgodzie z własnym ciałem, wsłuchać się w jego potrzeby, otoczyć je opieką
  • Czują dyskomfort używając produktów higienicznych, które (czasem) powodują dyskomfort lub wywołują podrażnienia
  • Eksperymentują, są ciekawe jak działa ich ciało
  • Nie mają dostępu do środków higienicznych (ubóstwo)
  • Uświadamiają na temat naturalnej funkcji organizmu jaką jest menstruacja i normalizują widok krwi (aktywistki)
  • Ze względów ekologicznych: statystycznie jedna kobieta zużywa 11,000 tamponów w ciągu życia

Jakie są zalety freebleedingu:

  • Poznanie naturalnego rytmu ciała, kontrola nad ciałem,
  • Mistyczne połączenie z kobiecością, wzmocnienie miłości własnej
  • Zdrowie -Twoja skóra nie ma kontaktu z toksycznymi substancjami w podpaskach i tamponach
  • Oszczędność pieniędzy

Jak się przygotować do freebleedingu:

  • Zdecyduj na czym chcesz menstruować (polecam zaopatrzyć się w ciemne ręczniki, ciemne ubrania)
  • Wybierz miejsce (prawdopodobnie najbardziej komfortowo będzie w domu, gdzie będziesz czuła się swobodnie)
  • Wykonaj prace domowe przed spodziewaną menstruacją
  • (np. przygotuj obiad na 3 dni, zrób zakupy, zaplanuj czas tak aby nie wychodzić z domu, weź wolne dni w pracy)

Oczywiście nie musisz siedzieć w domu jak za karę, rób to co uważasz za komfortowe. Dla mnie osobiście okres jest czasem, kiedy nie mam ochoty spotykać się z ludźmi ani załatwiać niepotrzebnych spraw. Staram się nie wykonywać rzeczy, których nie muszę i np. pierwszego dnia odpuszczam sobie trening.

Czasem nawet najlepiej przygotowane możemy natknąć się na niespodziewane plamy z krwi.

Wówczas wystarczy namoczyć plamę w zimnej wodzie przez ok 20 min a następnie potraktować ją szarym mydłem lub mydłem glicerynowym lub sodą oczyszczoną lub woda utlenioną (szare mydło plus woda utleniona to mój najlepszy sposób).

Ty decydujesz co jest dla Ciebie najlepsze

Nawet jeśli nie możesz pozwolić sobie na freebleeding każdego miesiąca, na pewno w ciągu roku nadarzy się okazja, że okres nadejdzie w dniu wolnym od pracy. Myślę, że takie zrządzenie losu będzie świetną okazją do eksperymentowania.

Warto spróbować i sprawdzić, jak będziesz się czuła, w ten sposób niczego nie ryzykujesz a jeśli uznasz, że to jednak nie dla Ciebie - w dowolnym momencie możesz sięgnąć po kubeczek czy podpaskę.


Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoplo.pl